Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!
Losowe Dowcipy:
Monstrum Frankensteina przychodzi do sklepu z odzież±, żeby ... Więcej
Sławny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankenstein... Więcej
Przyszła para do restauracji, kelner podaje menu i pyta co c... Więcej
Dzi¶ zakochani ¶więto swoje maj±, Dzisiaj moc życzeń sobie s... Więcej
- Kelner, co macie do jedzenia?
- Polecam pieczeń huza... Więcej